15 luty 2026 Niedziela w Sewilli.

Hotel Simon okazał się strzałem w dziesiątkę. Lokalizacja po prostu wymarzona na krótki pobyt.

Widok z baaardzo wąskiego balkonu.

Ruszamy rano i łazimy do zachodu słońca – taki plan. Czyli brak planu :)Jeden dzień w Sewilli to zdecydowanie za mało , by poczuć klimat miasta. Fotki pokazują , że warto tu przyjechać na dłużej .

Adam nabrał ochoty na pomarańcze.

Bezdomny psiak człapie.

Przechodzimy przez ogród z jakimiś egzotycznymi drzewami.

Zamknięta ulica ,grajki na chodnikach. Okazało się że jest maraton .

Sympatyczne nasze rodaczki chyba na wieczór panieński przyjechały.

Czas relaks przy andaluzyjskim browarze Cruzcampo i trochę klasyki 🙂

Dodaj komentarz