
Nowy Rok,nowe postanowienia…będę pisał bloooga pięknie ujmując. Rok 2026 powitałem w pracy. Można powiedzieć, że był zapierdol jakich mało. Nocki sylwestrowe w pracy kierowcy autobusu są zwykle przejebane. Dodatkowo, jeśli się trafi linię do dupy, to jest się w czarnej dupie.:) Od miłośnika komunikacji miejskiej dostałem jakieś słodycze jeszcze przed północą, przynajmniej nastroił pozytywną energią. Władze miasta myślały ,że nie organizując masowej imprezy w mieście to nikt nie przyjdzie na wrocławski Rynek. Tradycyjnie politycy w swoim świecie a ludzie w innym. Było mnóstwo ludzi a rozkład komunikacji nocnej był taki sam ,jak przez cały rok. Efekt był taki ,że nie mogłem pozabierać wszystkich chętnych i część ludzi musiała powyzywać MPK i poszukać sobie inny środek transportu do domu.








Fajerwerki na Dominikanie.

Dodaj komentarz